PRZEWODNIK
DOMINIKANA



INFORMACJE OGÓLNE
stolica: Santo Domingo
powierzchnia: 48 500 km²
ludność: 8 442 000
język: Hiszpański
waluta: Peso dominikańskie (DOP)
szczepienia: Brak obowiązkowych szczepień.
wiza: Obywatele polscy nie mają obowiązku posiadania wizy.
zasilanie: 110 V Potrzebny adaptor i transformator
Opis
Egzotyczne cele turystyczne zawsze wzbudzają zainteresowanie. Tak samo jest w przypadku Dominikany, która z zachodnim sąsiadem, Republiką Haiti, dzieli wyspę Haiti. Co zadecydowało o tym, że już od wielu lat kraj należący do Ameryki Łacińskiej zajmuje czołowe miejsce na liście ulubionych karaibskich miejsc urlopowych? Cudowne słońce, wspaniałe plaże i ciepłą wodę można znaleźć także gdzie indziej, zatem magnesem przyciągającym turystów z Europy oraz Ameryki Północnej i Południowej jest coś innego niż przyjemny podzwrotnikowy klimat i piękno
krajobrazu. Dużą rolę odgrywa postawa Dominikańczyków, którzy wobec gości są otwarci, przyjaźni i zawsze gotowi do pomocy. Do tego trzeba dodać ich zdumiewającą radość życia,
wyrażaną zwłaszcza w pełnym ekspresji tańcu merengue. Dominikana zachwyca niewiarygodną
różnorodnością. Każdy odnajdzie tu miejsce, w którym poczuje się znakomicie, bez względu na to, czy bardziej lubi turystyczną wrzawę, czy też szuka spokoju podczas wycieczek do cichych malowniczych zakątków lub samotnych spacerów po plaży. Warto pamiętać, że Dominikana
odegrała kluczową rolę w odkrywaniu Ameryki, o czym się można przekonać, zwiedzając
Stare Miasto w Santo Domingo. Nie każdy wie, że właśnie stąd wyruszano niegdyś na podbój Nowego Świata. Koniecznie trzeba przynajmniej raz obejrzeć pierwsze domy hiszpańskich patrycjuszy, pospacerować po bruku Calle Las Damas i zwiedzić Alcázar de Colón, gdzie urzędował syn Krzysztofa Kolumba, piastujący funkcję pierwszego wicekróla Nowej Hiszpanii. Spacer wypada zakończyć w typowo dominikańskim stylu: sącząc cafecito w kawiarni naprzeciwko najstarszej katedry obu Ameryk, zerkając jednocześnie na zapracowanych czyścibutów, którzy w Parque Colón polerują obuwie czekających na gości taksówkarzy i zagłębionych w lekturze gazet biznesmenów.
Dla wszystkich, którzy są zainteresowani starówką w Santo Domingo, a przy tym chcą poznać dominikańską codzienność, dobrym miejscem do spędzenia urlopu jest gęsto zaludnione
południowe wybrzeże. Jego spokojniejsze zakątki to najdalej wysunięta na zachód Barahona, niezbyt tłumnie jeszcze odwiedzana przez turystów, a na wschodzie rybacka wioska Bayahibe ze wspaniałą plażą. Ta ostatnia stanowi zaledwie przedsmak najbardziej reprezentacyjnej plaży
Dominikany – Costa de Coco, ciągnącej się na odcinku 30 km na wschodnim wybrzeżu w okolicy Bávaro i Punta Cana. Tam poczuje się znakomicie każdy, kto lubi allround service w pierwszorzędnych hotelach all inclusive, a do tego chciałby do woli rozkoszować się malowniczym pejzażem karaibskim, w którym na pierwszy plan wysuwają się piękne palmowe
plaże i lśniąca turkusowa woda.
Architektura
Nie ma wioski, w której nie byłoby urokliwych, typowych dla wysp karaibskich, drewnianych
domków pomalowanych na różowo lub niebiesko. Pod względem sposobu budowania przypominają one bohio pradawnych mieszkańców wyspy. W miastach dominuje styl europejski.
Na starówce w Santo Domingo można jeszcze znaleźć przykłady XVI-wiecznej architektury hiszpańskiej: późnogotyckie palacios i kościoły w tzw. stylu izabelińskim, z masywnym korpusem oraz płaskimi elementami zdobniczymi lub arkadami (np. w Alcázar de Colón). Spotyka się też ozdobny styl plateresco, widoczny na przykład w zachodniej elewacji katedry. Z epoki wiktoriańskiej pochodzą przeważnie domki mieszczańskie z licznymi zdobieniami drewnianymi, należące do bogacących się kupców – wiele takich wyremontowanych domostw
można obejrzeć w centrum Puerto Plata. Pod koniec XIX i na początku XX w. dominowały
klasycyzm, secesja i art. déco. Ruch turystyczny wywołał nowy boom budowlany, o czym
świadczą liczne, harmonijnie wpisane w krajobraz hotele, wyróżniające się typowo karaibskimi
elementami: werandami z drewnianymi krzyżowymi poręczami, spiczastymi dachami i ozdobnymi listwami.
Fauna
Miłośników przyrody uraduje przede wszystkim bogaty świat ptactwa, do którego należy m.in. wiele gatunków endemicznych, takich jak zielona papuga „La Cotica” czy Dulus Dominicus, narodowy ptak Dominikany. Spotyka się też kolibry, liczne ptaki wodne, a w wyżej położonych okolicach gołębie leśne, dzięcioły i jaskółki. Prawdziwymi ptasimi rajami są parki narodowe: Cabo Francés Viejo i Los Haïtises. Wlagunach Parku Narodowego Jaragua chętnie przebywają flamingi, a na Isla Cabritos żyją największe zwierzęta w kraju – osiągające 2 m długości krokodyle. W parkach narodowych można się natknąć na legwany z rodzaju Cyclura, boa dusiciele, żmije, żółwie, a nawet małe gryzonie jutía. W jaskiniach roi się od rzadkich
gatunków nietoperzy.
Flora
Naliczono ogółem 5,6 tys. Różnych gatunków roślin. W samym tylko Parque Nacional del
Este rośnie 300 odmian orchidei. W tropikalnym upale w Parque Los Haïtises bujnie krzewią się
lasy mangrowe i deszczowe. Spośród wielu gatunków palm szczególnie ważne są palmy karłowate cana i yarey, gdyż włókien ich liści używa się do produkcji mioteł oraz pokryć
dachów. W suchych południowo-wschodnich regionach spotyka się kaktusy kolumnowe
i opuncje. Najpiękniejsze drzewa ozdobne to Erythrina indica i tulipanowce. W chłodniejszych
obszarach górskich występują lasy piniowe. WParque Nacional Sierra de Baoruco można
obejrzeć wszystkie siedem stref wegetacji spotykanych w Dominikanie.
Gospodarka
Turystyka jest obecnie pierwszym źródłem dochodów Dominikany. Tuż za nią są tradycyjne
produkty rolne, takie jak tytoń, kakao oraz trzcina cukrowa, stanowiąca także surowiec do produkcji rumu. Stosunkowo mniejsze znaczenie ma ryż, kukurydza, pszenica, banany i inne
owoce, a także eksport wołowiny z wielkich farm w centrum kraju. Mimo gospodarczego wzrostu, którego motorem jest turystyka, Dominikana nadal należy do uboższych krajów
świata. Główną przyczyną tego stanu jest olbrzymie zadłużenie zagraniczne.
Ludność
Mieszkańcy Dominikany (ok. 8,2 mln) to konglomerat różnych grup imigrantów. Do ostatnich
Indian Taino, Hiszpanów i przywiezionych w czasach kolonialnych Afrykańczyków dołączyli
potem, w okresie hegemonii haitańskiej, szukający ziemi byli niewolnicy ze Stanów Zjednoczonych oraz poszukujący pracy mieszkańcy anglojęzycznej wyspy La Tortola, zwani cocolos. Oprócz nich do Dominikany przybyło wielu osadników z Wysp Kanaryjskich, a także kupców z Bliskiego Wschodu, potocznie nazywanych turcos. W połowie XX w. podczas rządów prezydenta Trujillo do kraju dotarła fala Japończyków, Hiszpanów, niemieckich Żydów i wielu innych imigrantów. Ok. 73% mieszkańców stanowią Mulaci, 16% to ludność biała, 11% ludność
czarna. Jak dawniej, tak i dziś najważniejsze funkcje pełnią biali. Chcąc, się odseparować od „czarnego” sąsiada, czyli Haiti, i jego religii voodoo, ludność Dominikany, w większości wyznająca katolicyzm, utożsamia się raczej z białymi niż czarnymi przodkami. I dlatego właśnie
wszyscy Dominikańczycy tak bardzo otwarcie i serdecznie przyjmują gości z Europy i Stanów
Zjednoczonych.
Muzyka
Tak jak Jamajka słynie z reggae, a Trynidad z calypso, tak Dominikana ma swoje merengue. Ten pogodny taniec w rytmie dwie czwarte, przypominający trochę polkę, wciąż budzi spory wśród muzykologów. Jedni słyszą w nim elementy hiszpańskiego contradanza, inni tumba francesa lub mazurka. Jeszcze pod koniec XIX w. był to taniec dominikańskich wyższych sfer. Obecnie merengue tańczą wszyscy, między innymi dzięki międzynarodowym sukcesom dominikańskiego zespołu 4:40 (cuatro cuarenta). Prawie tak samo jest rozpowszechniony, brzmiący nieco ludowo, taniec bachata. Popularnymi przedstawicielami tego kierunku w muzyce są m.in. Frank Reyes i Luis Vargas. W dolinie Cibao tańczy się ponadto zapateado, taniec wykazujący silne wpływy hiszpańskie. Starsze generacje najbardziej lubią bolero.
Kuchnia
Słodkie i soczyste egzotyczne owoce, takie jak ananasy czy papaje, świeże, aromatyczne warzywa oraz różnorodne przyprawy – słoneczna Dominikana jest krainą łakomczuchów i smakoszy. Nawet ten, kto z pewną nieufnością patrzy na dominikańskie specjały i raczej woli
kuchnię międzynarodową w odpowiednich restauracjach, bez obaw może się zajadać bogatymi
w witaminy i pożywnymi produktami dominikańskich ogrodów i plantacji. Nie będą też narzekać amatorzy krwistych steków, Dominikańczycy są bowiem niezrównanymi hodowcami bydła. Jednak największą kulinarną atrakcję stanowią langusty, olbrzymie krewetki, prawie pozbawione
ości ryby chrzęstne z białym, rozpływającym się w ustach mięsem, a także mieczniki, mątwy i małże. Dzienne połowy rybaków na razie zaspokajają popyt. Ze względu na dość często zdarzające się w rejonie Karaibów zatrucie ciguate, wskazane jest spożywanie raczej mniejszych ryb, gdyż tylko w organizmach większych osobników trucizna gromadzi się w stężeniu niebezpiecznym dla człowieka. Pożywne i zarazem lekkostrawne owoce morza, przez Dominikańczyków uważane za afrodyzjaki, pojawiają się na stole przede wszystkim w czasie kolacji (cena), którą celebruje się w gronie rodziny lub przyjaciół jako uwieńczenie dnia. Dominikańskie śniadanie (desayuno) jest skromne. Dzień zaczyna się zwykle od mocnej cafecito, filiżanki słodkiej kawy podobnej do espresso, i ewentualnie jeszcze smażonego na
tłuszczu drożdżowego obwarzanka (churro). Dopiero w południe, w czasie przerwy w pracy
i przeważnie poza domem, je się coś obfitszego. We wszystkich miastach i większych wioskach obiad (almuerzo) można zjeść w restauracjach i barach szybkiej obsługi. Warto wiedzieć, że dania często są już gotowe i wystawione do wyboru w dużych rondlach.
Zakupy
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że rynek pamiątkarski w Dominikanie całkowicie zdominowało Haiti. Wszędzie uwagę przyciągają szablonowe typowe haitańskie obrazy. Stamtąd też przeważnie pochodzą mahoniowe figurki i pseudoafrykańskie maski. Nie brakuje jednak klasycznych dominikańskich upominków. Przykładem są produkowane seryjnie lalki lima, pokryte kolorową glazurą figurki kobiet w tradycyjnych kreolskich strojach. Jeśli komuś wydają się one zbyt kiczowate, może poszukać replik wyrobów ceramicznych dawnych Indian Taino, w których wyspecjalizowała się grupa artystów Cerámica Taína Hermanos Guillén. Miłośników biżuterii z pewnością zainteresują przepiękne błękitne turkusy larimar i bursztyny z zatopionymi pradawnymi stworzeniami. Firma Harrison’s specjalizuje się w tzw. Pierścionkach merengue z małymi, ruchomymi karuzelami z diamentów i kamieni szlachetnych oraz w nietypowych podwójnych pierścionkach, które można odwracać na palcu. Dla rodzimych projektantów eleganckich strojów wzorem jest ich słynny rodak Oscar de la Renta. Modną odzież można kupić w centrach handlowych hoteli all inclusive, a także w Altos de Chavón. Ciekawymi upominkami mogą być płyty kompaktowe z muzyką merengue, znakomity rum oraz szlachetne cygara. Amatorzy rumu powinni skosztować żółtozłotego, przypominającego nieco koniak Barcelo Imperial lub autentycznego Brugal, gatunków destylowanych z melasy pochodzącej
z dominikańskiej trzciny cukrowej. Fani cygar znajdą coś dla siebie w klimatyzowanych centrach
handlowych, takich jak Plaza Columbus przy Parque Colón w Santo Domingo czy Club del Cigarro wAltos de Chavón. Większość cygar, z wyjątkiem Puro Davidoffa, które weszły na rynek w 2002 r., sprzedaje się w zagranicznym opakowaniu. Przedmiotem marzeń koneserów jest łagodne Boutique Cigar Samana z Tabacalera Don Esteban z Santiago. W okolicach tego miasta rośnie najlepszy tytoń w Dominikanie.